Najnowsze komentarze

Archiwa

rowerowe spacerki po ziemi kłodzkiej

Lato się kończy a ja dopiero 20 razy wyciągnęłam rower na spacer. Samotnie, we dwoje z grupą przejechałam raptem około 500 km. jutro jak będzie pogoda chcemy jechać cyklobusem do Karłowa a wracacać mamy rowerami. Trasa do uzgodnienia. jest kilka możliwości. Ja bym chciała z górki i zdala od samochodów.

jerzyki

Dopiero jak usłyszę jerzyki uważam, że wiosna na całego. Uwielbiam te ptaki. Zawsze czekam kiedy przylecą i zawsze w sierpniu żałuję, że już nas opuszczają. są ze mną od wczesnego dzieciństwa. Ojciec nauczył mnie kochać ptaki. Karmnik na balkonie zastępował nam TV.

wiosna wiosna wiosna

Są, przyleciały i śmigają nad rzeką, jaskółki oczywiście, które czynią wiosnę. Druga oznaka to kosiarki do trawy, już jęczą za oknami.

65. urodziny w Pałacu w Kamieńcu

P1080702

P1080709
Już po wszystkim. Udało się. Obiad z przyjaciółmi jest zawsze przyjemny. Było 100 lat, kwiaty, prezenty, uściski i dużo wzajemnej sympatii. Cieszę się, że wpadłam na ten pomysł.

jubileusz czyli moje urodziny

zaprosiłam 15 osób z mojego otoczenia na obiad do pałacu w Kamieńcu, denerwuję się jak to wyjdzie i zamiast się cieszyć na to czekam jak będzie po

tłusty czwartek, pączki, faworki czyli kalorie

już mi nic nie zaszkodzi, zjadłam 3, to nie to co kiedyś, pączki są wszędzie, gdzie te kolejki i emocje, wystarczy dla mnie?

Stara blogerka /0d 2002/

Właśnie zorientowałam się, że jestem już starą bolerka. Założyłam bloga w 2002 roku jako 51 kobieta. Miał spełniać rolę pamiętnika. Myśli, wydarzenia, przeczytane książki, obejrzane filmy. Dziś wróciłam do pierwszych wpisów. 14 lat minęło a dokładnie pamiętam jak to pisałam. Jeszcze w pracy bo swojego komputera wtedy nie miałam. Dużo się zmieniło, dużo wydarzyło od tamtej pory. Nie wszystko zapisałam. Nie wiem czy kiedyś ktoś to przeczyta i czy pomyśli o mnie. I co pomyśli?

Nowy Rok bieży już 2016

Rano za oknem zaczęło się coś bielić. Nie było widać, że pada ale robiło się coraz bardziej zimowo. Po południu na noworocznym spacerze musiałam bardzo uważać aby się nie przewrócić. Wczoraj z grupą Dzieci Kwiatów zakończyłam rok wędrówką czarnym szlakiem od Chocieszowa do Wambierzyc. Zajęło to nam sporo czasu. Kiedy wreszcie zobaczyliśmy z daleka bazylikę już się ściemniało. Mimo to rozpaliliśmy zaplanowane ognisko i śpiewając harcerski piosenki upiekliśmy kiełbaski. Na szczęście było kilku przezornych z latarkami i tym sposobem udało się trafić do domu pielgrzyma gdzie odbyła się prywatka sylwestrowa pod hasłem- dzieci kwiaty / 50 lat później/. Kreacje były powalające.

Wędrujemy po ziemi kłodzkiej

Dziś odkryliśmy nowy zakątek na naszej pięknej ziemi kłodzkiej. Z Ludowego poszliśmy do Lewina prawą stroną obok Homola, potem czerwonym, potem bez szlaku jakąś starą drogą trawersującą zbocze. Bardzo stare drzewa i kamienna resztki domów po prawej. Kiedyś to musiała być ważna droga, ludzie tu mieszkali a teraz tylko kamienie i barwinek.

Merci, dziękuję

u.Odpowiedziałam na apel Merci aby podziękować komuś kogo się kocha, jest bliski sercu. W pierwszej chwili nikt mi nie przychodził do głowy. Wpadłam w panikę, czy ja nie mam nikogo? Za chwilę przyszła mi na myśl Basia. Znamy się od lat, nie używamy wielkich słów i zaklęć o przyjaźni a jednak zawsze możemy na siebie liczyć. Chętnie spędzamy razem czas. Napisałam: Przyjaciółce Basi za 30 lat wspólnych wypraw dalekich i bliskich za wsparcie w potrzebie i uśmiech Jola. Następnie pomyślałam o dzieciach mojego nieżyjącego brata. Byliśmy przez cały czas ze sobą i choć teraz są za granicą, mają już swoje dzieci to zdałam sobie sprawę, że dzięki nim miałam w życiu dużo radości. Napisałam: Agusiu i Mateuszku zawsze dobrze się z Wami bawiłam ciocia Jola. Adresaci byli wzruszeni. rzeczywiście za rzadko dziękujemy za to, że ktoś jest z nami. I już kolejne osoby wyłoniły się z pamięci, tak dużo dobrych ludzi spotkałam na swej drodze. Właściwie same dobre. Miałam szczęście.